Rotawirusy – czy naprawdę są groźne?

Rotawirusy – czy naprawdę są groźne?

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o rotawirusach. Pojawia się też coraz więcej osób twierdzących, że rodzice powinni szczepić przeciwko nim swoje dzieci. Warto, przynajmniej pokrótce, rozważyć tę kwestię.

Zacznijmy może od tego, że obecnie na rynku dostępne są dwie skuteczne szczepionki na rotawirusy. W Europie stosuje się je w wielu krajach i raczej nie spotyka się to z większą krytyką. Inaczej jest natomiast w Stanach Zjednoczonych, gdzie budzą one sporo kontrowersji.

W Polsce funkcjonuje system obowiązkowych szczepień, który obejmuje głównie dzieci i młodzież szkolną do 19 roku życia. Szczepionki na rotawirusy nie znajdują się jednak na liście szczepień obowiązkowych. Rotawirusy atakują przewód pokarmowy, a spowodowane nimi infekcje pojawiają się głównie u malutkich dzieci (przeważnie pomiędzy 6 miesiącem a drugim rokiem życia).

Właśnie dla maluchów są one najgroźniejsze. W skrajnych sytuacjach konieczna jest hospitalizacja małych pacjentów, a dzieje się tak w momencie, w którym następuje odwodnienie organizmu. Trzeba mieć na uwadze, że praktycznie każdy z nas miał w przeciągu swojego życia kontakt z rotawirusami (są to bardzo popularne wirusy), a większość przypadków występowania rozwolnienia u małych dzieci spowodowana jest właśnie ich atakiem.

Tak naprawdę, tylko stosunkowo niewielki procent dzieci boryka się z poważnymi objawami infekcji rotawirusowych. Kwestia szczepienia ich na tę chorobę nie jest więc taka oczywista. Pamiętać trzeba o tym, że kiedy szczepi się kilkumiesięcznego maluszka, to jest to dla niego bolesne i stresujące.

suplementy diety