Rotawirusy w sieci

Rotawirusy w sieci
uczulenia

Oczywiście, tytuł tego artykułu nie ma na celu przekonania nikogo, że rotawirusy rozprzestrzeniają się za pośrednictwem Internetu, chociaż kto wie, czy artykuł stawiający takie tezy nie jest zamieszczony gdzieś w sieci. Omawiane medium ma to do siebie, że publikuje się tam przeróżne teksty, wśród których znajdują się również napisane fachowym językiem artykuły przekazujące nieprawdziwe treści.

Na takie rzeczy trzeba być uczulonym, ponieważ mogą nas one zwyczajnie nastraszyć albo też skłonić do podejmowania błędnych decyzji. W Internecie są również artykuły o tytułowych rotawirusach, którym nie powinno się wierzyć.

Znaleźć tam można na przykład opinie mówiące, że omawiany rodzaj wirusów jest groźny praktycznie dla każdego. W rzeczywistości właściwie tylko rodzice małych dzieci mają podstawy do tego, żeby się ich obawiać, ponieważ infekcje rotawirusowe groźne są niemal wyłącznie dla maluchów w wieku od sześciu miesięcy do dwóch lat.

Nie powinniśmy się więc przejmować twierdzeniami, że od dziecka mogą zarazić się wszyscy członkowie rodziny, którzy będą potem zmagali się z poważnymi dolegliwościami – jest to kłamstwo. Infekcje rotawirusowe, owszem, bywają poważne, ale nie można zgodzić się z internautami, którzy twierdzą, że za każdym razem trzeba przy nich hospitalizować dzieci.

Zdarzają się takie sytuacje, a dochodzi do nich, kiedy małemu pacjentowi grozi odwodnienie. Jeśli jednak objawy choroby nie są ostre, to nie ma się czego obawiać.

Niestety, nie tylko o rotawirusach publikuje się niezgodne z prawdą teksty.

http://www.hyabak.pl/